20 ekspertów w jednym czacie - tak działa Ask Telos

Ask TelosZepsuta pralka w sobotni wieczór, faktura, z którą nie bardzo wiadomo co zrobić, podejrzany dźwięk dochodzący spod maski albo brązowe plamy na liściach pomidorów. Takie drobne problemy pojawiają się właściwie bez przerwy. Zwykle zaczyna się od Google, później jest forum, kilka filmów na YouTube i pół godziny porównywania sprzecznych odpowiedzi. Ask Telos, polski startup, proponuje inną drogę - zamiast samemu przekopywać internet, można od razu opisać problem i rozpocząć rozmowę.

Zamiast przekopywać internet, można po prostu opisać problem

Zasada działania jest prosta. Wchodzisz na platformę, wybierasz jedną z 20 specjalizacji i opisujesz na czacie, z czym masz problem. Nie dostajesz jednak od razu gotowej instrukcji. Doradca najpierw zbiera szczegóły: pyta o model urządzenia, moment pojawienia się usterki, wcześniejsze objawy albo o to, co zostało już sprawdzone. Dopiero na tej podstawie podpowiada, od czego zacząć, jakie są najbardziej prawdopodobne przyczyny i kiedy dalsze samodzielne próby nie mają już większego sensu.

To trochę inny sposób szukania pomocy niż wpisywanie kolejnych haseł w wyszukiwarkę. W internecie odpowiedź oczywiście zwykle da się znaleźć, tylko nie zawsze od razu wiadomo, czy opis dotyczy dokładnie naszego przypadku. Jeden użytkownik ma inny model pralki, drugi opisuje podobny, ale jednak nie ten sam objaw, a film sprzed pięciu lat pokazuje urządzenie z zupełnie inną konstrukcją.

Dobrym przykładem jest pralka, która przestała odprowadzać wodę. Sama informacja mówi niewiele. Znaczenie ma to, czy pompa pracuje, czy na wyświetlaczu pojawia się kod błędu, czy filtr został wyczyszczony i czy problem wystąpił nagle. Kilka krótkich pytań potrafi więc mocno zawęzić listę możliwych przyczyn.

Ma to znaczenie również wtedy, gdy użytkownik zwyczajnie nie zna fachowego określenia swojego problemu. Trudno wyszukać nazwę usterki, jeśli słyszy się jedynie "jakieś stukanie z przodu auta". Podobnie jest z chorobą rośliny, błędem komputera czy drobną usterką instalacji. W rozmowie można zacząć właśnie od takiego nieprecyzyjnego opisu i dopiero później dochodzić do szczegółów.

Od hydrauliki i samochodu po marketing i planowanie podróży

Lista dziedzin jest szeroka: księgowość, mechanika samochodowa i rowerowa, hydraulika, stolarka, ogród, IT i komputery, remonty, projektowanie wnętrz, serwis AGD, marketing internetowy, e-commerce, doradztwo zawodowe, nieruchomości, trening personalny, gotowanie, szkolenie psów, fotografia, organizacja wydarzeń czy planowanie podróży. Nie jest to więc narzędzie stworzone wyłącznie do diagnozowania awarii.

Jednego dnia można zapytać, dlaczego laptop nagle zaczął się przegrzewać, a następnego zastanowić się nad ustawieniami aparatu przed fotografowaniem wieczorem. Ktoś inny będzie chciał sprawdzić, co może być przyczyną przeciekającego syfonu, jak przygotować ziemię pod konkretną roślinę albo od czego zacząć promocję małego sklepu internetowego.

Nie każda z takich spraw wymaga od razu pełnej konsultacji z fachowcem. Często chodzi raczej o rozeznanie się w sytuacji. Czy coś można zrobić samodzielnie? Czy potrzebne są części? Jakich informacji będzie potrzebował serwisant? Ile pracy może wymagać rozwiązanie problemu? Już odpowiedzi na takie pytania pozwalają zdecydować, co robić dalej.

Szeroki zakres tematów ma też dość przyziemną zaletę. Nie trzeba dla każdej sprawy szukać innego forum, grupy dyskusyjnej czy serwisu poradnikowego. Oczywiście nie oznacza to, że jedno narzędzie zastąpi specjalistyczną wiedzę we wszystkich dziedzinach. Chodzi raczej o wygodne miejsce do rozpoczęcia poszukiwań.

Konsultacja dostępna wtedy, kiedy pojawia się problem

Rozmowa działa przez całą dobę, bez umawiania terminu i czekania w kolejce. Dostępne są cztery języki: polski, angielski, niemiecki i hiszpański, a doradca odpowiada w tym języku, w którym użytkownik rozpoczął rozmowę. Nie ma też klasycznego abonamentu. Do rozliczeń służy wirtualna waluta "Telos", wymieniana na czas konsultacji z wybranym ekspertem. Standardowo minuta rozmowy kosztuje jeden Telos.

Taki model pasuje szczególnie do problemów, które pojawiają się w najmniej odpowiednim momencie. Pralka nie wybiera sobie poniedziałku o godzinie 10 na awarię, podobnie jak komputer nie zawsze odmawia współpracy wtedy, gdy serwis jest jeszcze otwarty. Jeśli potrzebna jest przede wszystkim szybka podpowiedź, możliwość rozpoczęcia rozmowy od razu jest po prostu wygodna.

Sesję można przedłużyć bez rozpoczynania wszystkiego od początku. Ma to sens przy diagnozowaniu problemów etapami. Sprawdzasz filtr, wracasz z informacją, że nic się nie zmieniło, dostajesz kolejną rzecz do zweryfikowania. W zwykłej wyszukiwarce każdy taki etap często oznacza wpisywanie następnego zapytania i ponowne przeglądanie wyników.

Brak abonamentu również zmienia sposób korzystania z usługi. Nie trzeba zastanawiać się, czy kolejna miesięczna subskrypcja faktycznie się opłaca. Można sięgnąć po konsultację wtedy, kiedy jest potrzebna, nawet jeśli później przez kilka tygodni nie będzie powodu, żeby ponownie otwierać platformę.

AI zamiast człowieka, ale bez udawania człowieka

Twórcy jasno informują, że doradcy Ask Telos nie są ludźmi. To systemy sztucznej inteligencji, co jest zaznaczone zarówno przy ekspertach, jak i podczas rozmowy. Ma to znaczenie, bo użytkownik od początku wie, z jakiego rodzaju pomocą ma do czynienia i czego może od niej oczekiwać.

W prostych sprawach taka forma konsultacji może być wystarczająca. Wyczyszczenie filtra, sprawdzenie ustawień programu, ponowne skonfigurowanie urządzenia czy wykonanie kilku podstawowych testów często pozwala przynajmniej ustalić, gdzie leży problem. Nie ma wtedy potrzeby wzywania fachowca tylko po to, aby usłyszeć, że należało wcisnąć jeden przycisk albo zrestartować urządzenie.

Są jednak sytuacje, w których sama rozmowa przez internet ma oczywiste ograniczenia. AI nie obejrzy instalacji w ścianie, nie wykona pomiaru miernikiem i nie oceni fizycznego stanu urządzenia, jeśli użytkownik nie jest w stanie go dokładnie opisać. Przy sprawach wymagających uprawnień, między innymi związanych z prawem, medycyną czy instalacjami gazowymi i elektrycznymi, użytkownik jest kierowany do odpowiedniego specjalisty.

Można więc patrzeć na taką usługę jak na etap pomiędzy samodzielnym szukaniem a telefonem do fachowca. Czasami okaże się, że problem da się rozwiązać w pięć minut. Innym razem rozmowa jedynie potwierdzi, że dalsze kombinowanie nie ma sensu i trzeba umówić wizytę. Jedno i drugie jest przydatną informacją.

Jest jeszcze jeden drobiazg, o którym rzadko mówi się przy tego rodzaju narzędziach. Ludzie często krępują się zadawać fachowcom banalne pytania. Mechanikowi głupio zadzwonić z pytaniem o jedną kontrolkę, informatykowi o restart routera, a księgowej o coś, co "wszyscy przecież powinni wiedzieć". W rozmowie z AI ten opór właściwie znika.

Czy szybkie konsultacje z AI staną się czymś zwyczajnym?

Za projektem stoi spółka TELOSAI z Bydgoszczy, która zapowiada poszerzanie listy specjalizacji oraz dodawanie kolejnych języków. Trudno dziś powiedzieć, jak szybko podobny sposób korzystania ze sztucznej inteligencji się przyjmie, ale sam kierunek wydaje się znajomy.

Przez lata po zauważeniu problemu wpisywaliśmy pytanie w Google. Później coraz częściej odpowiedzi szukało się na YouTube, Facebooku, Reddicie czy forach branżowych. Teraz dochodzi do tego rozmowa z AI, która ma jedną wyraźną przewagę - nie trzeba dopasowywać własnej sytuacji do problemu opisanego kiedyś przez kogoś innego.

Nie znaczy to, że poradniki, filmy czy tradycyjni fachowcy przestaną być potrzebni. Film nadal lepiej pokaże, jak rozebrać konkretny element urządzenia, a człowiek na miejscu zobaczy rzeczy, których nie sposób przekazać w kilku wiadomościach. Zmienić może się raczej to, co robimy na samym początku.

Zamiast pół godziny zastanawiać się, jak właściwie sformułować zapytanie do wyszukiwarki, można po prostu napisać: "moja pralka buczy i została w niej woda, co najpierw sprawdzić?". Jeśli taki sposób uzyskiwania pierwszej odpowiedzi okaże się wystarczająco wygodny, szybkie konsultacje z AI rzeczywiście mogą stać się czymś zupełnie zwyczajnym.