Kto Cię śledzi w Sieci? Sprawdź jakie strony i aplikację śledzą Cię w Internecie

Śledzenie aktywności w sieciInternet dzisiaj jest powszechny, korzysta z niego niemal każdy. Ciężko wyobrazić sobie normalne funkcjonowanie bez dostępu do sieci. Co więcej, internet przestał być już tylko źródłem zdobywanej wiedzy, mało kto obchodzi się dziś bez tzw. social media, a więc portali społecznościowych, na których zakładamy swoje profile. Warto zdawać sobie sprawę, że sieć to nie tylko dobrodziejstwo, może ona być także zagrożeniem, szczególnie dla naszych prywatnych danych. Należy zwracać uwagę, jakie informacje udostępniamy i jakie strony mogą śledzić każdy nasz ruch. Jak wygląda prywatność w internecie? Czy w ogóle jeszcze istnieje?

Nic za darmo - w Sieci nie jesteś anonimowy

Korzystając z internetu, będąc obecnym na portalach społecznościowych, warto zdawać sobie sprawę, że decydując się na darmową usługę, jaką oferują nam światowe koncerny, tracimy swoją prywatność. Anonimowość w sieci nie istnieje. Nie ma też niestety nic za darmo. Korzystając z bezpłatnych aplikacji, musimy być świadomi, że nie tylko udostępniamy część swojego życia znajomym, których zaprosimy do wspólnego egzystowania w sieci, ale także nasze dane podglądają tzw. osoby trzecie, z którymi niekoniecznie chcielibyśmy dzielić się naszym życiem. Prywatność w internecie nie istnieje, dlatego warto korzystać z sieci rozsądnie.

Czy śledzenie naszej aktywności jest legalne?

Proces śledzenia naszej aktywności w internecie budzi duże kontrowersje. Największe wątpliwości dotyczą faktu czy jest to legalne. I w większości przypadków, wbrew temu co myślimy, jest to w pełni legalne. Mało tego. Sami się na to zgadzamy. Wielu z nas rejestrując swoje konto na jakiejś stronie czy portalu, nawet nie czyta regulaminu, który akceptuje. A to właśnie zgoda na zapisy regulaminu oznacza pełną możliwość śledzenia naszej aktywności przez osoby trzecie. Oczywiście, wyjścia nie mamy. Regulaminy portalów są tak tworzone, że jedynie ich pełna akceptacja przyznaje nam możliwość korzystania z nich. Jeżeli nie zaznaczymy zgody, po prostu nie uzyskamy dostępu do możliwości korzystania z danej aplikacji. Każdy regulamin należy dokładnie przeczytać, by być świadomym, na co się godzimy, jakie dane udostępnimy administratorowi oraz robotom wyszukiwarek. Dopiero wtedy powinniśmy podjąć świadomą decyzję czy tego chcemy, czy usługa jaką oferuje portal jest warta naszej prywatności.

Jakie dane są śledzone?

Skala inwigilacji jakiej jesteśmy poddani w internecie jest naprawdę ogromna. Na celowniku są wszystkie udostępniane przez nas informacje. Dotyczy to zarówno zdjęć, jak i naszych kontaktów, lokalizacji, miejsc w jakich przebywamy, muzyki, której słuchamy, oglądanych filmów oraz wiele innych aktywności stanowiących wyraz naszych zainteresowań czy sympatii. Co więcej, śledzone są również nasze wiadomości e-mail, rozmowy na czatach, wpisy na forach, komentarze pod filmami itp.

Jaki jest cel śledzenia?

W internecie śledzona jest nie tylko nasza aktywność online. Niektóre portale, jak np. Facebook, potrafią także analizować nasze realne funkcjonowanie. Jaki jest cel takich zabiegów i do czego ta wiedza jest potrzebna? Żyjemy w świecie, którym rządzi marketing. Nadmiar konkurencji powoduje, że firmy wciąż prześcigają się w sposobach na dotarcie do nas, jako potencjalnego odbiorcy dobra oferowanego przez nie. Inwigilacja internetowa ma przede wszystkim na celu stargetowanie użytkowników sieci jako klientów. Chodzi o ustalenie upodobań, pewnych sympatii, zainteresowań na podstawie, których można oszacować stopień empatii, wrażliwości, ale przede wszystkim podatności na otrzymywane bodźce. Stanowi to materiał wyjściowy do przygotowania odpowiedniej treści reklamowej, która będzie skuteczna i perswazyjna w przypadku konkretnego odbiorcy. To właśnie dlatego nasze ruchy w sieci są śledzone. Chodzi o reklamę, a w szerszym kontekście o możliwość zysku, zarobienia na nas, sprzedania nam produktu lub usługi.

Jakie strony śledzą?

Odpowiedź na to pytanie nie może być jednoznaczna. Nie da się wskazać listy portali, stron czy serwisów, które przeprowadzają analizę naszej aktywności. Dlaczego? Bo dzieje się to na każdej stronie, dosłownie na każdej. Można wymienić jednak strony, które zdobywają największą o nas liczbę informacji. To oczywiście wszystkie portale społecznościowe. Prym wśród nich wiedzie najbardziej popularny Facebook, który jest wręcz skarbnicą wiedzy o nas. Obok tego potentata należy wymieć Twittera, Instagrama, Tindera i wiele innych. Nie łudźmy się jednak nadzieją, że nie mając konta na tych portalach, zachowamy prywatność. Nie. Naszą aktywność śledzi także każda wyszukiwarka.

Jak sprawdzić kto śledzi i jaka jest skala zjawiska?

Jeżeli chcesz zachować spokój i nie popaść w paranoję związaną z odkryciem świadomości, że jesteś ciągłym obiektem inwigilacji, lepiej się tym po prostu nie interesuj. Skalę zjawiska pokazał eksperyment, który przeprowadziła dziennikarka badająca ten proces. Poprosiła ona jedynie Tindera o udostępnienie informacji dotyczących wszystkich zebranych o niej danych. Wynik osiągnął aż 800 stron. Jeśli chcesz być świadomy w jakim stopniu zostałeś przeanalizowany w internecie, pomoże ci www.bringingprivacyback.com. To miejsce w sieci, które pokaże ci, które dokładnie strony i w jakim zakresie zgromadziły informację o tobie.

Artykuł napisany przez redaktora rankingu usług VPN, które chronią prywatność w sieci: https://topvpn.pl.

Ocena: 5.0

Komentarze