Elektryki na salonach. Czym dziś chwalą się na wystawach motoryzacyjnych?

Mercedes AMGObserwatorzy rynku motoryzacyjnego są pewni: żadna z liczących się marek nie odpuszcza segmentu samochodów elektrycznych. I na każdej wystawie pojawia się coś ciekawego - tak wśród pojazdów koncepcyjnych, jak i tych, które wkrótce wyjadą na drogi.

Na najważniejszych salonach motoryzacyjnych nie brakuje samochodów elektrycznych. Dziś są jeszcze w mniejszości, ale budzą zainteresowanie. Choćby dlatego, że to tu postęp technologiczny galopuje, a wzrost sprzedaży samochodów elektrycznych zachęca do mobilizacji w walce o klienta. W subiektywnym ujęciu na uwagę zasługuje przynajmniej kilka elektryków, które wjechały ostatnio na salony samochodowe.

Nowe trendy

Wśród modeli zapowiadanych na North American International Auto Show w Detriot spore zainteresowanie wzbudził koncepcyjny i czysto elektryczny crossover z prestiżowym znaczkiem Infiniti. Japończycy zapowiadali wolę wypracowania nowej definicji samochodu, uwzględniającej możliwości, które dają tylko napędy elektryczne. Infiniti ma więc np. wygodną, w pełni płaską podłogę, która w przyszłości stanie się standardem w samochodach elektrycznych. Nie ma za to - bo nie potrzebuje - znanego z pojazdów spalinowych "grilla". Da się zauważyć, że dziś producenci ostrożnie zmieniają stylistykę nadwozi elektryków. Są dwa główne powody. Pierwszy to możliwość bazowania na gotowych rozwiązaniach z benzyniaków czy diesli. Drugi to obawa, czy klienci zaakceptowaliby dziś radykalną zmianę wyglądu samochodów. Ale ona nadejdzie. Silniki elektryczne zajmują mniej miejsca niż spalinowe (z ich osprzętem). Pozwolą więc wygospodarować więcej miejsca dla pasażerów i bagażu.

Elektryki z salonu w Paryżu

Jesienny Paris Motor Show również przyniósł ciekawe prezentacje pojazdów koncepcyjnych. Uwagę przyciągał np. wyróżniający się wyglądem e-Legend Concept od Peugeota. Ale zainteresowanie koncentrowały na sobie także samochody, które są przewidziane do normalnej, seryjnej produkcji. Jak Audi e-tron - w pełni elektryczny, luksusowy SUV. Niemiecki samochód, inaczej niż wspomniany model Infiniti, ma zdecydowanie klasyczny wygląd. Napęd na 4 koła wykorzystuje tu dwa silniki elektryczne. 402 konie mechaniczne potrzebują 5,7 sekundy na rozpędzenie tego elektryka do setki. Deklarowany zasięg 400 km zaspokoi w zasadzie wszelkie potrzeby. Już dziś i także w Polsce liczba stacji ładowania jest spora (wystarczy spojrzeć choćby na sieć GreenWay na http://driver.greenwaypolska.pl), każda podróż jest więc w zasięgu możliwości e-trona.

Nowości z Genewy

Na najbardziej prestiżowym i obfitującym w nowości Międzynarodowym Salonie Samochodowym w Genewie zaprezentowano ubiegłej wiosny m.in. niewielkiego crossovera Hyundai Kona Electric. Deklarowany przez producenta zasięg tego samochodu przekracza nieco 300 km, co daje szansę na udaną rywalizację z popularnym Nissanem Leaf.

W segmencie aut droższych na uwagę zasługuje Jaguar I-Pace. To pierwszy w pełni elektryczny crossover tej marki. Samochód może być ciekawą konkurencją dla wspomnianego Audi e-tron czy dla modelu EQC od Mercedesa. Zresztą i tu konkurencja będzie rosła. Nowości w zakresie elektryków zapowiadane są oczywiście także na tegoroczne, marcowe motoshow w Genewie.

Ocena: 5.0

Komentarze